Drugi tytuł Mistrza Polski dla Delphia Yachts/Pantaenius!

10514427_282546768598767_4356721278987109240_o

Załoga jachtu Delphia Yachts/Pantaenius wywalczyła po raz drugi Mistrzostwo Polski w klasie Delphia 24 OD. Po sukcesie w lipcowych Długodystansowych Mistrzostwach Polski przyszła kolej na Mistrzostwa Polski na klasycznej długości trasie, które rozegrane zostały podczas Volvo Gdynia Sailing Days (15-17.08.2014). Team Delphia Yachts/Pantaenius zwyciężył po raz kolejny, tym razem przewagą aż 10 punktów nad rywalami.

Ekipa Delphia Yachts/Pantaenius w składzie Michał Korneszczuk (ster), Jacek Przybylak, Jarosław Wróblewski, Mateusz Błażejak już drugiego dnia startów zapewniła sobie przewagę nad rywalami, którą utrzymała do końca.

10530503_283797648473679_4688828765388991680_o

– Dziś rozegraliśmy cztery wyścigi. Pierwszy może nieco słabszy, natomiast w trzech kolejnych, jak to mówi Adam Małysz, oddaliśmy trzy równe skoki – opowiadał z uśmiechem o sobotnich startach Jacek Przybylak. – Trzy razy zajęliśmy drugie miejsce, co pozwoliło nam zdobyć prowadzenie. Warunki były zmienne, trudne, wiatr momentami porywisty, dochodzący nawet do 25 węzłów i stawka wciąż się tasowała. Kluczowe były downwind’y, gdzie załapanie się z dobrym szkwałem sprawiało, że dzięki temu można było przeskoczyć nawet z ostatniego miejsca do czołówki. Taką właśnie sytuację mieliśmy w czwartym wyścigu, gdy z ostatniego miejsca wdrapaliśmy się na drugie – wspominał Jacek.

10371264_282201955299915_6818279443528081928_o

Tym razem liczyło się przede wszystkim dobre przygotowanie, szczęście i szybkie reakcje na bardzo zmienne warunki, z którymi przez wszystkie trzy dni mistrzostw zmagały się pływające na Zatoce Gdańskiej załogi Delphii 24.

– Kluczową rolę w tych regatach odgrywała pogoda. Wiatr był bardzo zmienny, zapowiadane prognozy nie sprawdzały się i pogoda płatała nam figle każdego dnia. Należało być bardzo skoncentrowanym na wodzie, obserwować co się dzieje i odpowiednio reagować. Nawet najlepsze przygotowanie techniczne łódki i załogi nie gwarantowało zwycięstwa na wodzie, bo gdy z jednej strony jest wiatru więcej, z drugiej mniej, to niestety nie da się tego szukać. Dlatego właśnie, chociaż z rozegranych 9 wyścigów wygraliśmy tylko 2, ostatecznie zwyciężyliśmy w całych regatach – głównie dzięki temu, że udało nam się uniknąć większych błędów. Konsekwentne płynięcie „w czubie”, to był nasz klucz do sukcesu, bo w tych zmiennych warunkach nie dało się przypilnować całej stawki i zawsze ktoś znalazł się w miejscu, gdzie akurat zawiało mocniej. – powiedział po regatach Michał Korneszczuk, sternik mistrzowskiej załogi. Trzeba przy tym dodać, że poziom załóg Delphia 24 jest bardzo wyrównany, co widać na każdych regatach tej klasy – Stawka była jak zawsze bardzo ciasna, co chwila się tasowała. Można było w jednej chwili być ostatnimi, by zaraz trafić na lepszy wiatr i wysunąć się na prowadzenie. Trudno było uniknąć błędów, więc załogi raz zajmowały miejsca w czołówce, a raz dalsze. – dodał Michał.

10495071_283797995140311_4917628857034017567_o

Mamy nadzieję, że to nie koniec sukcesów teamu Delphia Yachts/Pantaenius.

Podium Mistrzostw Polski klasy Delphia 24 OD:

1. POL 26 – Delphia Yachts/Pantaenius, Michał Korneszczuk (YK Stal Gdynia) – 17 punktów

2. POL 9 – Indygo, Piotr Kowalewski (YK Wielkopolski) – 27 punktów

3. POL 11 – Vectra, Paweł Oskroba (Spójnia Warszawa) – 30 punktów

powrót do aktualności